Są symbole, które od razu przywołują wspomnienia.
W przypadku Saint Tropez takim symbolem jest dzwonnica – żółto-pomarańczowa wieża górująca nad miasteczkiem, będąca jego znakiem rozpoznawczym.
O dzwonnicy pisałam tutaj: https://francuskiswiat.pl/najpopularniejsza-celebrytka-saint-tropez/.
Ten wyjątkowy symbol można zabrać ze sobą do domu w nieco innej formie – jako świecę z Saint Tropez.
To jeden z najbardziej popularnych i oryginalnych upominków.
Ręcznie wykonywana świeca w kształcie dzwonnicy z Saint Tropez łączy w sobie sztukę, tradycję i historię miasteczka.
To więcej niż pamiątka – to zapachowy most między historią, a współczesnością.

Najsłynniejszy upominek z miasteczka żandarma, czyli świeca w kształcie dzwonnicy powstał stosunkowo niedawno – w 2014 roku.
Jej pomysłodawca i właściciel pracowni Philippe Vogelweid początkowo w ogóle nie miał nic wspólnego z wytwarzaniem świec.
Ale kiedy wpadł na ten pomysł, w kilka tygodni przyuczył się niezbędnych czynności.
Jak się okazało, odniósł niebywały sukces!

Świeca wytwarzana jest ręcznie ze specjalnego rodzaju wosku.
Jest ona dostępna w różnych kolorach, ale najbardziej popularna jest ta w klasycznym żółto – pomarańczowym kolorze (są to kolory dzwonnicy).

Znajdziemy również świece w innych wersjach kolorystycznych, w wersji świecącej, fosforyzujące.
Są także świece dwukolorowe oraz zapachowe.
Świece fosforyzujące, świecące w ciemności:

Jest też świeca „gigantka”!
Jak na gwiazdę przystało, błyszczy z daleka i nikt nie przechodzi obok niej obojętnie.
Niestety nie jest na sprzedaż.

Nie ma dwóch identycznych świec.
Każda z nich wykonywana jest ręcznie, zatem każda wychodzi inaczej.
Ciekawostką, iż na świecy, tak jak i w rzeczywistości na dzwonnicy, jest umieszczony zegar tylko z trzech stron.
Każdy z tych zegarów na świecy wskazuje inną godziną.
Dlaczego?
Otóż, w tym miejscu czas na odrobinę prywaty z życia pomysłodawcy świecy.
To taki ukłon wytwarzającego świece Philippe i „oczko” w stronę jego dzieci.
Jako ojciec 3 córek, za każdym razem, tworząc nową świecę, umieszcza na każdym zegarze godzinę urodzenia jednej z nich ❤.
Kiedy Philipe wpadł na pomysł wytwarzania świecy, jako upominku
z Saint Tropez, postanowił go przedstawić proboszczowi tutejszej parafii. Uznał, że kościół – wieża – dzwonnica – to przecież symbol religijny.
Jak się później okazało, pomysł spodobał się proboszczowi do tego stopnia, że zdecydował się on nawet poświęcić słynną świecę z Saint Tropez.
Z kolei Philippe zdecydował się przeznaczać na rzecz kościoła 2 euro ze sprzedaży swoich największych modeli.

Od pewnego czasu, na jednym ze słynnych portali społecznościowych, narodził się ciekawy zwyczaj związany ze świecą z Saint Tropez.
Przybywający do miasteczka turyści, którzy kupili świecę, fotografują ją w różnych, odległych zakątkach świata i przesyłają je Philippowi.
On z kolei, w ramach podziękowania, umieszcza wydrukowane zdjęcia swoich zadowolonych klientów w specjalnej galerii w swojej pracowni oraz na profilu społecznościowym na Facebooku.
Trzeba przyznać, że galeria zdjęć Philipa przedstawia się naprawdę imponująco:

Takim oto sposobem, wieża z Saint Tropez, wraz z turystami, przemierza cały świat.
Odwiedziła m.in. Karaiby (na zdjęciu poniżej Martynika):
Była na zwycięskim meczu Sheawksów w Seatlle w USA:

Czy też na tajlandzkiej wyspie Koh Samui⛵ :

Albo też w Tokio, w Japonii:

A nawet na Machu Pichu:

Zwiedziła również Bali:

Była w Tanzanii:

Odwiedziła również nowojorski Time Square:

A za sprawą policjanta z Saint Tropez biorącego udział w maratonie w Nowym Jorku, wpadła także w odwiedziny do Statuły Wolności:

Bawiła się również z dziewczynami w Las Vegas:

Była nawet w Himalajach!

Podróżowała przez pustynię:

Była w Moskwie:

Odwiedziła również Warszawę:

Wieża z Saint Tropez podróżuje także po wielu zakątkach Francji, jak poniżej, ze swoimi mniejszymi „siostrami” np. odwiedziła pobliskie Cannes:

Zachwycała się nią “sama” Marilyn Monroe:

W lipcu 2018 w Saint Tropez świętowała zwycięstwo Francji w Mistrzostwach Świata w piłce nożnej:

W moim rodzinnym domu świeca jest pilnie strzeżona przez żandarma:

Świeca z Saint Tropez to mały fragment tego niezwykłego miejsca, który wypełnia dom prowansalskimi wspomnieniami z wakacji.
To upominek, który niesie w sobie coś znacznie ważniejszego niż symbol – emocję.
Gdy zapalasz ją w zimowy wieczór, na moment przenosisz się z powrotem nad Lazurowe Wybrzeże – prosto do Saint Tropez, w którym kołyszą się jachty, a dzwonnica kościoła w Saint Tropez odbija promienie słońca.

Mam nadzieję, że opowieść o najsłynniejszym upominku z Saint Tropez była dla Ciebie interesująca.
Jeśli tak, byłoby mi miło, gdybyś dał mi o tym znać w postaci komentarza.
A jeżeli w przyszłości planujesz zwiedzanie miasteczka żandarma, to nie zapomnij kupić pięknej świecy i wzbogacić galerii zdjęć Philippe 🙂 .
Na pewno się bardzo ucieszy.
***
Jeśli chciałbyś przeczytać o innych ciekawostkach dotyczących Saint Tropez, to zapraszam Cię m.in. do lektury tego wpisu:
https://francuskiswiat.pl/i-bog-stworzyl-la-tarte-tropezienne-czyli-polski-akcent-w-saint-tropez/
A może by tak Aniu kiedyś pokusić się i wszystkie teksty wraz ze zdjęciami , które napisałaś i oczywiście jeszcze napiszesz na swoim blogu złożyć w jedną całość i opublikować jako książkę – przewodnik ?
Myślę , że byłaby to bardzo wartościowa pozycja czytelnicza?
Pozdrawiam z Tarnobrzega
Bardzo dziękuję za tak miłe słowa. Przewodnik to na pewno bardzo dobry pomysł.
Zobaczymy, co przyniesie przyszłość.
Pozdrawiam serdecznie.
[…] https://francuskiswiat.pl/najslynniejszy-upominek-z-saint-tropez/. […]
[…] Żółto-pomarańczowa dzwonnica, jako nieodzowny symbol Saint Tropez, stała się pewną inspiracją, o której możesz przeczytać tutaj: https://francuskiswiat.pl/najslynniejszy-upominek-z-saint-tropez/ […]