Club 55 – legenda Saint Tropez

Club 55 – legenda Saint Tropez

Club 55 to restauracja, która stała się legendą 🔥.

Jest subtelną mieszanką prostoty i autentyczności oraz bogactwa i sławy 💙💰📸.

To także świadek ważnego rozdziału w życiu miasteczka żandarma 🤗.

Zapraszam Cię na powiew gorącego saint tropezkiego lata 😎🌴💦!

Prosto do najsłynniejszej restauracji – Clubu 55 🔥.

***

Co to jest Club 55?

Club 55 to rodzinna restauracja, która na zawsze zapisała się w historii Saint Tropez.

Zagraniczna prasa określa ją jako „najbardziej znaną na świecie restaurację przy plaży” lub „perłą pereł”.

Zbudowana z drewna i bambusa znajduje się w rajskich okolicznościach przyrody.

Z jednej strony otacza ją bogata roślinność, z drugiej – widok na morze.

Restauracja znajduje się około 6 km od centrum Saint Tropez, przy plaży Pampelonne.

O tej plaży przeczytasz więcej tutaj:

https://francuskiswiat.pl/i-bog-stworzyl-plaze-pampelonne/

Historia restauracji i jej właścicieli przypomina losy Robinsona Cruzoe.

Jak to się zaczęło?

Saint tropezka saga rodziny Colmont zaczęła się w 1947 roku.

Wówczas Bernard, ojciec obecnego właściciela, z zawodu etnolog, kręcił film dokumentalny na Morzu Śródziemnym.

Podczas morskiej wyprawy zastał go sztorm.

W konsekwencji zmuszony był zakotwiczyć przy najbliższej plaży.

Okazało się, że była nią plaża Pampelonne.

Bernard oczarowany „dziewiczym” miejscem, postanowił: „to będzie nasza ziemia obiecana”.

W 1955 roku wykupił teren, na którym obecnie znajduje się Club 55.

Rok później rodzina Colmont zamieszkała tu na stałe.

Żyli biednie, bez wody i bez prądu, ale mieli, to najważniejsze.

Rodzinę, morze, plażę, słońce oraz zdrową żywność.

Pierwsze 3 skromne budynki powstały w 1955 roku.

Później wybudowano jeszcze jeden.

Obecnie mieszczą się w nim biura oraz serce restauracji, czyli kuchnia.

Najsłynniejsza obecnie restauracja powstała przez zupełny przypadek.

Ludzie, którzy na plaży korzystali z kąpieli morskich, w porze obiadowej, często siadali do stołu z rodziną Colmont.

Spożywali przyniesiony przez siebie posiłek.

Pewnego dnia małżonka Bernarda, Geneviève wpadła na pewien pomysł.

Za niewielką kwotę pieniędzy, postanowiła kupić kilka składników i ugotować jedzenie dla wszystkich.

Chciała, aby posiłki były proste i spożywane w przyjacielskiej atmosferze.

Jako, że zaczęło brakować dla wszystkich miejsca, Bernard zbudował kilka stołów z ławkami:

I voilà!

Rodzina była gotowa na przyjęcie gości 😍.

Narodziny legendy

Pewnego dnia, na plaży Pampelonne pojawiła się ekipa filmowa.

Kręcono wówczas film „I Bóg stworzył kobietę” z Brigitte Bardot w roli głównej:

Kiedy ekipa zauważyła stoły, myślała, że jest to bar, w którym można zjeść posiłek.

Zapytali Geneviève, czy przez 2 tygodnie mogłaby gotować dla 80 osób.

Kobieta była przerażona, gdyż w budynkach nadal nie było wody ani prądu.

Jednak po namyśle zgodziła się na tę szaloną propozycję.

Kiedy Bernard i Geneviève ciężko pracowali przy organizacji posiłków, ich syn i obecny właściciel restauracji miał 7 lat.

Mały Patrice przechadzał się pomiędzy stolikami zaczepiając członków ekipy filmowej.

I wówczas zupełnie nie zdawał sobie sprawy, że na jego oczach pisze się historia.

Historia, jego rodziny, historia tego miejsca i historia Saint Tropez …

Praca nad filmem dobiegła końca, ekipa filmowa odjechała.

Jednak Brigitte Bardot i Roger Vadim wracali w to miejsce wielokrotnie.

Mijały kolejne miesiące, a Bernard i Geneviève gościli coraz więcej osób.

Z czasem zdali sobie sprawę, że jeśli nie zarejestrują prowadzonej działalności, będą mieli kłopoty.

Jako, że pierwsze budynki powstały w 1955 roku, restaurację nazwali Club 55.

W ten oto sposób narodziło się jedno z najbardziej znanych i wpływowych miejsc na Lazurowym Wybrzeżu.

Sławni klienci

Z czasem miejsce stało się znane i zyskało międzynarodową renomę.

Obecnie przyciąga najbardziej znanych i najbogatszych tego świata.

Przy stołach restauracji goszczą wszystkie możliwe narodowości, religie oraz kultury.

Lista sławnych gości jest długa.

Są to aktorzy, pisarze, piosenkarze, projektanci mody czy znane modelki.

Club odwiedzają także prezydenci, koronowane głowy i arabscy szejkowie.

Dawniej bywali tu m.in.: Charles Aznavour, Sacha Diestel, Eddie Barclay, Alain Delon czy Romy Schneider.

Przez długi czas Club był drugim domem dla Brigitte Bardot:

Gościli tu także prezydenci: Michaił Gorbaczow, Georges Pompidou, Jacques Chirac i Nicolas Sarcozy.

Obecny Prezydent Francji Emmanuel Macron, jeszcze tu nie dotarł 😉.

Woli spędzać czas w swojej letniej rezydencji w regionie:

https://francuskiswiat.pl/tag/bormes-les-mimosas/

Ramatuelle, czyli miejscowość w której znajduje się restauracja, została także wspomniana w jednym z politycznych wystąpień.

Miało to miejsce w Stanach Zjednoczonych, 25 lipca 2008 roku.

Wówczas częsty gość restauracji, a jednocześnie senator Kongresu Amerykańskiego John Kerry nawiązał do lądowania aliantów w 1944 roku na plaży Pampelonne.

Restauracja regularnie gości Bono (U2), Sylvestra Stallone, Kate Moss, Elthona Johna z rodziną, Stinga, Beyonce z rodziną czy Leonardo di Caprio.

Bono uwielbia robić niespodzianki i daje spontaniczne występy z muzykami Clubu:

Jako, że obecny właściciel bardzo interesuje się losami planety, często o tym rozmawia z Leonadro di Caprio czy Marion Cotillard.

Do restauracji goście mogą przybyć od strony lądowej.

Wówczas na parkingu można podziwiać luksusowe samochody warte fortunę.

Często także klienci przybywają od strony morza.

Z jachtu, który nie może zacumować blisko restauracji, zabiera ich specjalna morska „taksówka”:

Club dysponuje specjalnym molo, do którego dopływają sławni goście:

Club 55 obecnie

Współcześnie restauracja łączy prostotę, prowansalską kuchnię i przyjazną atmosferę z bogactwem.

Stoły są pokryte prowansalskimi obrusami w kolorze niebieskim.

To przez szacunek do otaczającej natury: błękitu morza i nieba:

Parasole śródziemnomorskich sosen chronią gości przed palącym słońcem.

Morska bryza przynosi powiew świeżości nawet w największy upał.

Obok niebieskiego, kolorem charakterystycznym dla restauracji jest także biały.

Zarówno szef, jak i cały personel ubrani są na biało.

Białe są także krzesła i zastawa stołowa:

Jako, że restauracja znajduje się przy morzu, zastawę zdobią piękne, morskie motywy:

Obecnie restauracja jest zarządzana przez Patrica de Colmont (spójrz na zdjęcie powyżej).

Przejął on restaurację po swoim ojcu.

O komfort i podniebienia gości dba zespół 150 pracowników.

W szczycie sezonu letniego serwują nawet 1000 talerzy dziennie.

Motto Clubu 55 głosi: „Klient nie jest królem, jest przyjacielem”.

Dlatego też Patrice osobiście dogląda, aby każdy był zadowolony.

Przechadzając się pomiędzy stolikami, dyskutuje zarówno z gwiazdami, jak i ze zwykłymi ludźmi.

Sekretem Clubu jest nie tylko wyjątkowa atmosfera, ale także pyszna kuchnia.

O podniebienia gości dba szef kuchni Patrica, ten sam od ponad 30 lat.

Na stole królują lokalne dania z Prowansji oraz warzywa z ogrodu właściciela:

Mimo sławy i renomy tego miejsca, niezmiennie od kilkudziesięciu lat, jednym ze sztandarowych lokalnych produktów restauracji, jest karczoch.

Podawany z sosem lub z oliwą z oliwek jest obowiązkowym elementem stołu restauracji:

Restauracja dysponuje także miejscem dla tych, którzy chcą skorzystać z kąpieli morskich i słonecznych:

***

Club 55 to restauracja rodzinna, która stała się legendą.

Powstała przez przypadek, a dzisiaj jest jednym z najbardziej znanych miejsc na świecie.

Sława i renoma tego miejsca przekroczyły najśmielsze oczekiwania właścicieli.

To restauracja, która nie narodziła się z chęci sławy, ani zysku.

Obecnie zarabia miliony i gości najbardziej znane osobistości z całego świata.

Club 55 doczekał się nawet filmu dokumentalnego dotyczącego jego niezwykłej historii.

Mimo światowej renomy, nadal zachwyca „domową” i przyjacielską atmosferą.

Przez niektórych mieszkańców, restauracja jest postrzegana jako targowisko próżności i lansu bogatych.

Jednak dla większości, to świadek niesamowitej historii prawdziwego Saint Tropez.

I dowód na to, że prostota oraz duch dawnej wioski rybackiej, może iść w parze z bogactwem i luksusem.

***

Dziękuję Ci za wspólnie spędzony czas 🤗.

Mam nadzieję, że dzięki temu wpisowi poczułeś „powiew” i atmosferę nadchodzącego lata 😎🌴💦.

Będzie mi miło, jeśli dasz mi o tym znać w komentarzu lub zostawiając „lajka” 🤗.

Merciii i do kolejnego wpisu 🥰.

PS. A jeśli chciałbyś przeczytać o innej wyjątkowej restauracji przy plaży Pampelonne, to zapraszam Cię tutaj:

https://francuskiswiat.pl/restauracja-inna-niz-wszystkie/

opublikowano w kategorii: ,

Pozostaw komentarz





Francuski Świat na Instagramie