I Bóg stworzył Plażę Pampelonne

I Bóg stworzył Plażę Pampelonne

Trudno wyobrazić sobie Saint Tropez bez niej – rozciągającej się na kilka kilometrów, złocistej i błyszczącej w słońcu plaży Pampelonne.

To właśnie tutaj zaczęła się legenda miasteczka, gdy w latach 50. Brigitte Bardot i Roger Vadim uczynili z niej tło swoich filmowych historii.

Od tamtej pory Pampelonne stała się synonimem stylu, wolności i beztroski lata nad Lazurowym Wybrzeżem.

Dziś ta kultowa plaża przyciąga zarówno gwiazdy, jak i tych, którzy szukają ciszy, słońca i smaku życia w rytmie południa Francji.

Pampelonne w Saint Tropez to coś więcej niż plaża – to stan ducha, w którym słońce staje się dekoracją, a codzienność nabiera filmowego blasku.

Ta plaża to prawdziwa legenda, symbol licznych ekscesów, wolności, rewolucji seksualnej, świadek wielu niezwykłych wydarzeń, które napisały historię prawdziwego, rozrywkowego Saint Tropez.

Nieśmiertelny duch plaży i jej historia ewoluowały przez kolejne dziesięciolecia, zmieniając to miejsce i dostosowując je stopniowo do przybywającej klienteli.

Pierwsi wielbiciele zabawy byli na plaży już w 1927 roku, kiedy to pojawiły się pierwsze budynki, dające podwaliny późniejszym plażowym klubom
i restauracjom.

Wśród bywających na Pampelonne był wówczas sam Clarc Gable, który przypływał na plażę żaglowcem z Monaco.
W dawniejszych czasach bywał tutaj Rockefeller, Elizabeth Taylor oraz Księżna Diana.

Jednakże za prawdziwe „narodziny” plaży uważa się rok 1955, kiedy kręcono na Pampelonne sceny legendarnego filmu „I Bóg stworzył kobietę” z debiutującą wówczas Brigitte Bardot w roli głównej.
I choć film z Bardot oraz żandarm z Saint Tropez kręcone na tej plaży rozsławiły ją najbardziej, to jednak nie są one jedyne.

Plaża Pampelonne zagrała bowiem w filmach wielokrotnie, często także udając tropiki.
Nawet jedna z prywatnych plaż zainspirowała się tym faktem przybierając jakże egzotyczną nazwę – Tahiti Plage.

Kadr z filmu “I Bóg stworzył kobietę” kręconego na Plaży Pampelonne z debiutującą wówczas Brigitte Bardot

Niejako przy okazji narodziła się kolejna legenda.

To właśnie za sprawą Brigitte Bardot i Rogera Vadima, plaża Pampelonne była świadkiem narodzin najsłynniejszej restauracji, czyli „Clubu 55”,
w którym stołowała się ekipa filmowa Rogera Vadima podczas kręcenia filmu.

Dzisiaj jest to jedno z najmodniejszych miejsc, gdzie bywają celebryci, prezydenci i koronowane głowy.

Obecnie w tym klubie możemy w sezonie letnim spotkać Rihannę, Leonardo di Caprio, Eltona Johna z rodziną, Antonio Banderasa i wiele innych znanych osób.

Plaża Pampelonne była także świadkiem narodzin bikini, a później opalania topless.

To na tej plaży w jednym z baraków, kiedy nie było jeszcze luksusowych restauracji, Brigitte Bardot zamknęła się na 3 dni ze swym amantem Jeanem-Louisem Trintignantem w wiadomym celu i tutaj przyprawiła rogi swojemu ówczesnemu mężowi Rogerowi Vadimowi 😉 .

To tutaj po raz pierwszy w 1965 roku na zlecenie Guntera Sachsa, później 3-go męża męża Brigitte Bardot, zorganizowano obiad na 300 osób z jakże apetycznym deserem!
4 młodych mężczyzn wniosło na tacy nagą kobietę.

Król saint tropezkich nocy Eddy Barclay kazał przywieźć 200 ciężarówek ziemi, aby skonstruować dom swoich marzeń – właśnie przy plaży Pampelonne.

O barwnej postaci Eddyego możesz przeczytać więcej tutaj: https://francuskiswiat.pl/eddie-barclay-imprezowicz-z-saint-tropez/

Amerykański miliarder Tommy Murray miał kaprys przebyć „całych” 250 m (nie, nie ma tu pomyłki!) helikopterem do willi swojego przyjaciela Eddyego Barclaya.

Jeden inwestorów w nową restaurację przy plaży, aby przyciągnąć klientów, na całej długości pomiędzy Saint Tropez, a plażą (około 9 km) ustawił co 300 m piękne kobiety z szampanem i letnimi akcentami.

Mówiąc o plaży Pampelonne, nie można absolutnie pominąć najsłynniejszego klubu – Pod Czerwonym Żaglem (w wolnym tłumaczeniu z francuskiego).
Motywem przewodnim klubu było morze, słońce oraz wolność i przyjemność dla ciała, czyli taka “Różowa Landrynka” 😉 .

To kolejny element historii jakże rozrywkowego, ale i autentycznego Saint Tropez.

Tutaj szampan lał się strumieniami po nagich ciałach kobiet i każdy wieczór był jak swego rodzaju spektakl.

Bywalcami tego klubu byli Clint Eastwood, Jack Nickolson, Robert de Niro, Elton John oraz wielu innych.

Niestety, ku rozpaczy wielu 😉 klub definitywnie zaprzestał swojej działalności w 2012 roku.

Plaża Pampelonne obecnie

Dzisiaj na Plaży Pampelonne możemy spotkać gwiazdy, koronowane głowy oraz biznesmenów z całego świata.
Towarzyszy temu także nieformalny konkurs na najlepszy samochód zaparkowany pod najmodniejszymi obecnie klubami plażowymi.
No ewentualnie na największy yacht zacumowany w oddali 😉 .

Regularnie bywa tutaj Bruce Willis, Bono, Rod Steward z rodziną, Sylwester Stallone, Ivana Trump, Antonio Banderas, Pamela Anderson, Elton John ze swoim mężem i dziećmi, Leonardo DiCaprio czy książę Albert z Monaco.

Swoistym zwyczajem stało się, że na plaży hucznie świętuje swoje urodziny Noami Campbell.
Przypadają one 22 maja, czyli podczas odbywającego się niedaleko w Cannes Festiwalu Filmowego, to już tradycją stało się, że zabiera ona połowę festiwalowych gości do Saint Tropez, aby świętować swoje urodziny.

To tutaj (na plaży, która nazywa się Niki Beach) bawią się dzieci rosyjskich oligarchów, syn Donalda Trumpa wraz z przyjaciółmi, czy dzieci prezydentów różnych krajów.
Tutaj leją się hektolitry szampana wartego fortunę, który często służy tylko i wyłącznie do oblewania kuso ubranych dziewcząt.

Na tej plaży Brigitte Bardot lubiła także świętować swoje urodziny.
Wcześniej obywało się to bardzo hucznie, a później, wraz z upływem czasu – coraz bardziej kameralnie.
W 2018 roku miało to miejsce z dala od tłumów, niemalże w ukryciu, wyłącznie w towarzystwie męża w jej ulubionej restauracji.

Brigitte Bardot świętująca 84 urodziny na plaży Pampelonne, wraz ze swoim mężem,
w jednej ze swoich ulubionych restauracji

Raj utracony

Plaża Pampelonne

W 2018 roku, na skutek wejścia w życie tzw. dekretu Macrona, plażę Pampelonne dotknęły bardzo duże zmiany.

Nie będę się tutaj rozwodzić nad prawnymi aspektami, wątpliwościami i dyskusjami (dla mnie osobiście istotnymi z punktu widzenia zawodowego), które temu towarzyszyły.
Mówiąc w skrócie – dotychczas prowadzone restauracje utraciły pozwolenia na prowadzenie działalności, praktycznie wszystkie restauracje zburzono, a koncesje na ich prowadzenie przyznano na nowo.

W konsekwencji niektóre rodziny prowadzące swoje restauracje od ponad 35 lat utraciły swoje restauracje. W ich miejsce koncesje otrzymały inne, mówiąc wprost – bardziej luksusowe.

W głośnej dyskusji dotyczącej losów plaży, która toczyła się w lokalnych mediach przez kilka miesięcy, zdecydowany głos zabrała najsłynniejsza mieszkanka Saint Tropez – Brigitte Bardot.

Przed realizacją wszystkich zmian, aktorka zaapelowała, aby władze nie ważyły się zniszczyć nieśmiertelnego ducha i autentyczności plaży.
Bardot podkreśliła, że jest zbulwersowana i bardzo smutna, gdyż pieniądze i lobby miliarderów zabiją to miejsce oraz jego autentyczne oblicze.

Niestety apel aktorki nie został wysłuchany.
Tak się jakoś dziwnie złożyło, że pozwolenia na zabudowę na nowych warunkach otrzymali tylko ci najbogatsi – właściciele luksusowych hoteli i marek.

W efekcie obecna Plaża przybrała inną, bardziej komercyjną twarz.

Tym samym Plaża Pampelonne otworzyła nowy i zupełnie inny rozdział swojej historii.

Ale czy aby na pewno lepszy? Czas pokaże.

Plaża Pampelonne to kolejny, mityczny symbol i kolejna odsłona prawdziwego Saint Tropez. Bohaterka dzieł literackich , kinowych, licznych wydarzeń żeglarskich czy wojskowych, na zawsze zapisała się w historii Saint Tropez.

I choć jak to kobieta – zmienną jest i nieustannie ewoluuje, to jedno jej trzeba przyznać. Jej mit i legenda mają się całkiem nieźle. I na pewno tak zostanie.

Z jednej strony tak bardzo komercyjna – w szczególności po zmianach – a z drugiej, paradoksalnie, tak bardzo autentyczna.

Wbrew komercji, która wkroczyła zdecydowanym krokiem na najsłynniejszą plażę Saint Tropez, najwięcej uroku ma ona zimą!
I chociaż nie przybiera wtedy 50 twarzy swojego zwyczajowego lazuru, to właśnie zimą, można spokojnie wsłuchać się w szum fal, śpiew mew i tańczącego wiatru.

To wtedy można podziwiać bezkresny horyzont morza, który nie jest zakłócony ani zanieczyszczony obecnością jachtów najbogatszych tego świata.
Wówczas natura przejmuje swoje prawa.

Na plaży Pampelonne czas płynie inaczej – wolniej, spokojniej, z uśmiechem.

Pampelonne to więcej niż miejsce – to opowieść o słońcu, wolności i francuskim stylu życia, który niezmiennie inspiruje.

***

Mam nadzieję, że nasza wirtualna wycieczka szlakiem Plaży Pampelonne była dla Ciebie ciekawa.
Jeśli tak, będzie mi miło, jeśli zechcesz mi o tym powiedzieć w komentarzu 🙂
.

***

Jeśli chciałbyś przeczytać więcej o tym, jak wygląda lato w Saint Tropez, to zapraszam Cię do lektury tego wpisu:

https://francuskiswiat.pl/gorace-lato-w-saint-tropez/

opublikowano w kategorii:

Komentarzy: 5

  1. […] Dotknęły one także tę restaurację, o czym wspominałam już kiedyś tutaj https://francuskiswiat.pl/i-bog-stworzyl-plaze-pampelonne/). […]

  2. Iwona13_13 17 kwietnia 2021 o 10:42

    ???oczu oderwać nie mogę od widoku plaży …. i skali smutku i oburzenia wyrazić nie sposób na wieść o tak nieslychanych zmianach… komercja …władza ….nowe rozdania kart a w tle ten owy duch i historia ….. każda epoka ma swoje gusta i apetyty i sztuką jest utrzymywać to w harmonii i z poszanowaniem tradycji…. ale by zburzyć tak zupelnie to co bylo ??? No w glowie się noe mieści ….
    Moc serdecznych pozdrowien posylam Aniu

    • Ania 20 kwietnia 2021 o 12:03

      Niestety po zmianach plażę Pampelonne dotknęła brutalna, komercyjna rzeczywistość. Niektórzy rodowici mieszkańcy na znak protestu postanowili już w ogóle nie postawić tutaj swojej stopy! I jeżdżą na inne plaże. Przykre to ….
      Znak czasu i powiedzmy to wprost – dużych pieniędzy.
      Przesyłam uściski ❤️.

Pozostaw komentarz





Saint-Tropez

O Saint Tropez

Niezwykle-posiadlosci

Niezwykłe posiadłości

kuchnia-vs2

Kuchnia

Francuski Świat na Instagramie